Parents
Mikołaj wrócił z firmowego przyjęcia tuż przed świtem. Żona Grażyna już głęboko spoczywała w łóżku.

Mikołaj wraca z firmowego przyjęcia blisko świtu. Jego żona, Grażyna, udaje, że mocno śpi. On, kładąc

Marzanko, schowaj się! Za kogo ty się zamierzasz żenić? krzyczała Mama, poprawiając mi fartuch.

A po co ci jestem? wykrzyknął Paweł, splunął i odszedł. A ona, Bogna, wybiegła do okna i patrzyła, jak

Pewnego ranka Szymon przytulił się do żony i szepnął jej do ucha: Dzień dobry, Grażynko. Zasnął, mrucząc

Marek, czekamy pięć lat. Pięć. Lekarze mówią, że nie będziemy mieć dzieci. A tu Marek, patrz!

Mówiłeś, że chcesz oddzielny budżet, Mar Ale nie aż tak odrębny! A jak bardzo? Żeby ja oszczędzała

**Dziennik 12 maja 2026** Rano wszystko zaczęło się od tego, że mój mąż nazwał mnie Jola. To brzmiało

**Drogi pamiętniku, 26 czerwca 2026 r.** A po co ci? wykrzyknąłem, po czym splunąłem i odszedłem.

Miałem czterdzieści sześć lat. Żona, Olga Kowalska, czterdzieści jeden. Mieszkamy w Warszawie, mamy dwójkę










