Wróciłam do Warszawy we wtorek po południu, trzy tygodnie wcześniej, niż zapowiadałam. Konferencja w

Pudełko znalazłem w materacu Kasi. Było schowane głęboko, pod warstwą starej pianki, zszytej grubą, pożółkłą nicią.

Nazywam się Halina Wrzesień, mam pięćdziesiąt osiem lat i od dwudziestu trzech lat jestem notariuszem

Nie chciałam wracać do Radomia. Ale Renata prosiła tak, jak prosi się o ostatnią rzecz na świecie.

Mam 73 lata i przez całe swoje życie zawsze podróżowałam z kimś. Najpierw z rodzicami, potem z mężem

Jestem Chalina, mam 68 lat i okna mojego mieszkania wychodzą na klatkę schodową starej kamienicy przy

Pracowałam w barze „Pod Arkadami” w Zamościu od pięciu lat. Takiej nocy jak ta nie było nigdy.

Mam sześćdziesiąt pięć lat i dawno nie zrobiłam czegoś wyłącznie dla siebie. Nie do syna, nie na pomoc

Mam na imię Krysia, mam 71 lat i mieszkanie na krakowskim Starym Podgórzu, w którym minęło całe moje życie.

W połowie września zadzwoniła do mnie mama Kuby Wójcika. Nie znałem jej wcześniej, chociaż uczyłem w








