PL
Wróciłam do mieszkania na Targówku i zamarłam. Klucz w zamku obrócił się gładko, jak zawsze, ale kiedy

Każdego wieczoru, punktualnie o ósmej, kiedy niebo nad naszą spokojną okolicą zaczynało przybierać barwę

Zawsze czułam, że osiemnaste urodziny Zuzi to nie będzie zwykła impreza. Nie chodziło o wystawność czy gości.

W dniu moich imienin, w chwili, gdy w salonie wybuchały oklaski, a goście w przypływie radości śpiewali

Styczeń był bezlitosny. Nie tylko ze względu na mróz, który wgryzał się w ściany naszego mieszkania

Siedziałam przy kuchennym stole w moim mieszkaniu na poznańskich Ratajach, wpatrując się w bilet na pociąg

Niedzielny poranek. W powietrzu wciąż gęsto unosi się zapach wczorajszego, ciężkiego bigosu, który tak

– Mamo, przesadziłaś – powiedziała wtedy Agnieszka. Pamiętam to jak dziś. Stała w kuchni, opierając się

Wszystko zaczęło się od zwyczajnej kolacji, która miała być kolejnym spokojnym wieczorem po długim dniu pracy.

Wtorkowy poranek przyniósł ciszę, która nigdy nie miała się skończyć. W domu, w którym przez trzydzieści
