PL
Wszystko celowo, co do joty zaplanowałeś od samego początku! Ty… tyś po prostu hieną!

— Twój luby wczoraj przegrał mi tę działkę w karty. Wszystko uczciwie. Także pakuj swoje manatki i zwolnij chatę!

– Czterech zdrowych chłopa! Myśleliście, że będę was tu tydzień karmić na własny koszt? – wyrzuciłam

Elektroniczny termometr pisnął trzykrotnie. Długi, przenikliwy dźwięk, który w normalnych okolicznościach

— My z ojcem ostatnie grosze wydawaliśmy, żeby dzieciaki miały gdzie odpoczywać na łonie natury!

W każdą niedzielę czułam ten sam ucisk w piersi, jakbym miała stawić czoła najtrudniejszemu egzaminowi w życiu.

Mikołaj nerwowo zacierał dłonie, co chwilę zerkając na tarczę zegarka, jakby ten mógł przyspieszyć upływ czasu.

— Dosyć tego! Nie wytrzymam już ani chwili dłużej! — Oksana chwyciła się za głowę, a w jej głosie brzmiało

Siedemdziesiąt dwa słoiki truskawkowych przetworów stały na werandzie jak żołnierze. Na każdym z nich

Dźwięk kryształowych kieliszków uderzających o siebie był jedynym, co zakłócało idealną ciszę w jadalni
