PL
Tydzień bez wieści od Mateusza. Wiedziałam, że po rozwodzie nie było z nim najlepiej, ale żeby tak całkiem zniknąć?

Mieszkamy z Pawłem na wrocławskim Nadodrzu, w starej kamienicy z balkonem wychodzącym na podwórko z kasztanowcem.

— Tomku, spójrz — rzuciła na stół w kuchni plik wydruków. — Cztery rodzaje forniru dębowego, wybierz któryś.

Ból rozdarł mi łopatkę, gdy tylko wcisnąłem się głębiej. Głupota. Czysta, zwierzęca głupota.

Zadzwoniła do mnie mniej więcej tydzień wcześniej. Styczeń, martwy sezon. W słuchawce głos rzeczowy

Mężczyzna w idealnie skrojonej marynarce odsunął talerz i otarł usta lnianą serwetką, którą Magda zawsze

Krystyna odłożyła nóż i wytarła ręce w fartuch. Wnętrze mieszkania córki pachniało dziś żeberkami w miodzie

Siedzieliśmy we trójkę przy niedzielnym obiedzie. Danuta, moja teściowa, jak zwykle przygotowała rosół

Jadwiga upadła w Wigilię. Nie przy gościach, nie przy choince — tylko w łazience, kiedy sięgała po ręcznik

Marek przyniósł go w sierpniu, zawiniętego w stary polarowy koc. Znaleźli go na parkingu przed warsztatem










