PL
— Irka znowu się stawia, trzeba ją w końcu przywołać do porządku. A ona, patrzcie państwo, do sanatorium

Irena postawiła kubek z herbatą na parapecie. Za oknem już ciemniało, ale ona nie zapaliła światła.

Co wieczór, kilka minut po dziesiątej, Aba szła pod furtkę i zastygała. Jadwiga była przekonana, że suka

Krystyna miała sześćdziesiąt osiem lat i dwa lata po śmierci męża wciąż budziła się o piątej rano, bo

Nikt w Zgorzelcu nie nazwałby tego wypadkiem. Ludzie mówili po prostu: u Tomczaków na Nysie Łużyckiej

Do mojego gabinetu behawiorystki zwierząt w kamienicy przy ulicy Długiej wpadła Renata. W ręku trzymała

W starym mieszkaniu przy ulicy Dąbrowskiego w Poznaniu, na trzecim piętrze, kot Bzik przestał udawać, że śpi.

Wilgoć wsiąka w cegły schroniska przy ulicy Zwierzynieckiej we Wrocławiu tak, że w listopadzie pachnie

Anna stała w przedpokoju i trzymała w dłoni paragon z pralni. Z łazienki dobiegał szum prysznica i głos

W piątek wieczorem Magda usiadła przy stole w kuchni i otworzyła aplikację banku na telefonie.










