Parents
Pies ma na imię Burek. Duży, kudłaty, szary jak grudniowy poranek, mieszka u Kowalskich na podwórku już

Psa nazywali Burek. Duży, kudłaty, szary jak grudniowy poranek, mieszkał u Kowalskich w zagrodzie od

Michał stał w tym samym miejscu, gdzie pięć minut wcześniej zostawił Jagodę, rozglądał się bezradnie

Dziś, po latach, często wracam myślami do tamtego dnia. Michał stał w tym samym miejscu, gdzie przed

Pamiętam ten upalny lipiec, jakby to było wczoraj. Siedziałam w swoim mieszkaniu, a moja była teściowa

— Grażyno, ty naprawdę myślisz, że po rozwodzie będę się po klatkach schodowych tułać? — Kazimiera wyciągnęła

**Dzień 1 (wtorek)** Matka przyjedzie dzisiaj wieczorem. Na stałe. Już załatwiłem. Podniosłam wzrok znad laptopa.

— Mama przyjeżdża dziś wieczorem. Na stałe. Już załatwiłem. Justyna podniosła wzrok znad laptopa.

Marysia stała przy oknie i patrzyła na mokry asfalt, który falował jak morze po deszczu. Trzy noce z

Marysia stoi przy oknie i patrzy na mokry asfalt. Trzy noce z rzędu wyciągała pacjenta po skomplikowanej










