Tak, mieszkanie jest małe, ale kupimy kuzynowi łóżko

Każdy, kto pracuje na trzy zmiany, najlepiej zrozumie moje emocje, kiedy rano w jeden wolny dzień dzwoni irytujący dzwonek do drzwi.

Zanim całkowicie się obudziłem, z jakiegoś powodu pierwszą rzeczą, o której pomyślałem, był problem z wodą i pobiegłem do kranów, żeby sprawdzić, gdzie są przecieki. Łazienka i kuchnia były suche, więc to nie sąsiedzi z dołu, których zalałem pół roku temu.

Dzwonek do drzwi nie przestawał dzwonić, kiedy otworzyłem drzwi , najpierw zobaczyłem kilka walizek, a potem kilka osób za nimi.

– Filip, nigdy bym cię nie rozpoznała na ulicy!
Wątpliwy komplement od starszej kobiety zabrzmiał niespodziewanie. Próbuję sobie przypomnieć, kto by mnie nie rozpoznał.
– Jesteś taki duży, ojciec mówił prawdę – olbrzym!
Teraz patrzę uważnie na towarzysza kobiety, który uśmiecha się do mnie radośnie i wyciąga rękę.
Za nimi stoi głowa jakiegoś faceta, on, dzięki Bogu, nie dodaje do moich “zagadek” swojej repliki. Ale kobieta znów mówi :
– No, co nas trzymasz na progu, wejdźmy do środka!
– Przepraszam, co to znaczy “wejdźmy”?

– O, nie poznałaś swojego wujka? Kiedyś  cię pilnowałem ! No, jego (gest w stronę chłopaka)też nie pamiętasz, to twój kuzyn, przyjechał na studia do miasta, a nie ma gdzie mieszkać. Więc postanowiliśmy – że zostanie u ciebie. Później kupimy mu łóżko, więc wszystko będzie dobrze. Przywieźliśmy dla ciebie kilka prezentów! Czy twój ojciec nie dzwonił?

– Nie, nie dzwonił…
– No cóż, pewnie zapomniał, załatwimy to bez niego, nie jesteśmy obcy!
– Co to znaczy “załatwić”? Próbujesz wcisnąć mi studenta?

– No właśnie, będziesz się nim opiekować, wiesz jak to jest w obcym mieście, kiedy nie jesteś nowy!
– Nie będę się nikim opiekował, i do tego z kimś mieszkał, zwłaszcza że moja narzeczona cały czas tu przyjeżdża, jak to sobie wyobrażasz?
– Trzeba będzie coś wymyślić …
– Nie chcę “wymyślać “. Są akademiki dla studentów, sam przez to przechodziłem, niech tam zamieszka . A po mieście go oprowadzę.
Nie, no, to nie wchodzi w grę!

Krewni wyraźnie zaczynali się denerwować, próbowali przenieść walizki do mieszkania, ale wpadli na mnie. Zdałem sobie sprawę, że jeśli walizki przekroczą “granicę” mojego mieszkania, to znacznie trudniej będzie się ich pozbyć . Poprosiłem krewnych, aby poczekali pięć minut i zaprowadziłem ich do akademika, w którym kuzyn mógł zamieszkać.

W odpowiedzi pojawiły się oskarżenia o bezduszność i egoizm, zniknęły uśmiechy, a po chwili zniknęli też krewni i ich walizki. Dzwoniąc do rodziców, zapytałem, kto to jest? Matka odpowiedziała po prostu: “Ciotka i wujek “. Po usłyszeniu całej historii matka zdenerwowała się i  zrobiła mi wyrzuty, że “nie jestem człowiekiem rodzinnym”.

Mogę żałować (bardzo głęboko w sercu), ale czuję ulgę, że  nie będzie skrzypiących sprężyn łóżka i  mojego kuzyna w moim mieszkaniu przez pięć lat.

Oceń artykuł
NewsEmpire24
Tak, mieszkanie jest małe, ale kupimy kuzynowi łóżko