Samodzielne życie nie było tym, co wyobrażała sobie córka. Prośba o pozwolenie na powrót do domu

Wiktoria przez ponad rok oszczędzała swoje stypendia, żeby na czwartym roku wyprowadzić się od ojca i ode mnie. Był to jej kapitał początkowy, w który zainwestował również jej ojciec i ja. Obiecaliśmy jej, że na początku będziemy płacić połowę czynszu, córka miała płacić również połowę i media. Wybrała małe mieszkanie, więc koszty były do przyjęcia. Z pracą na pół etatu przez internet i studiami dało się to pogodzić.

Nie spieszyliśmy się z przenoszeniem wszystkich rzeczy, dlatego, że w mieszkaniu nie było szafy, tylko wieszak i komoda. O wiele wygodniej było zabrać z domu sezonowe ubrania, a nie wypełniać wszystkie półki zimowymi ubraniami, podczas gdy było lato.

Wiktoria w pierwszych dwóch miesiącach, wydała wszystkie zaoszczędzone pieniądze, kupując stolik kawowy, regał, a potem trzykrotnie robiąc imprezę domową z przyjaciółmi. Nie od razu przyznała się mnie i ojcu, że ma bardzo mało pieniędzy; potem zaproponowała, żeby jej chłopak wprowadził się do niej, żeby mniej płaciła, ale to też nie uratowało sytuacji.

Adam nie był szczególnie czysty, to raczej bałaganiarz, nie był też zbyt spokojnym człowiekiem, przy którym jak twierdziła córka, trudno było odpocząć. Zerwali i rozstali się po półtora miesiąca, a córka zadzwoniła cała we łzach i zaczęła prosić o powrót do domu. Nie było jednak jej jeszcze stać na samodzielne mieszkanie w wynajmowanym mieszkaniu i było bardziej skomplikowane niż myślała.

Znam kilka dzieciaków, które mieszkają same od pierwszego roku studiów i czują się świetnie, i takie, które nie mogą się wyprowadzić, dopóki nie skończą trzydziestu lat, ale cieszę się, że Wiktoria przez kilka miesięcy próbowała żyć sama i teraz bardziej docenia dom rodziców i to, co jej ojciec i ja dla niej robimy. A w przyszłości będzie uważniej myśleć o ważnych wydarzeniach, bo najpierw trzeba skalkulować własne siły i możliwości.

Oceń artykuł
NewsEmpire24
Samodzielne życie nie było tym, co wyobrażała sobie córka. Prośba o pozwolenie na powrót do domu