Sara i ja zaprzyjaźniliśmy się pierwszego dnia szkoły, a Adam dołączył do naszego grona pod koniec roku szkolnego.
Było dla mnie jasne, że Adam czuł coś do Sary od samego początku. Nawet oświadczył się jej w Sylwestra. Jednak Sara odrzuciła go, mówiąc, że jest zbyt skupiona na nauce i nie jest gotowa na związek.
Adam nie stracił nadziei i pozostał lojalnym przyjacielem Sary. Pod koniec drugiego semestru spróbował ponownie, ale dziewczyna delikatnie odmówiła, mówiąc, że powinni pozostać przyjaciółmi. Później powiedziała mi, że woli facetów sprawnych fizycznie i zabezpieczonych finansowo.
Pomimo komentarzy Sary wiedziałam, że Adam był dobrym i miłym facetem, nawet jeśli nie był bogaty.
Później moja przyjaciółka poślubiła mężczyznę, który spełniał jej kryteria i zaprosiła nas na swój ślub. Niestety, nie mogłam wziąć w nim udziału z powodu choroby, Adam również odrzucił zaproszenie, czując się urażony zaistniałą sytuacją.
Tego dnia Adam szukał u mnie pocieszenia, dzieląc się swoim smutkiem, kobieta, którą kochał, wychodziła za mąż za kogoś innego.
Po ślubie Sary spędzaliśmy razem więcej czasu, a nasza przyjaźń pogłębiła się. To był trudny czas dla mnie, moja babcia zachorowała i moja mama i ja musiałyśmy się nią opiekować. Adam powiedział mi, jak bardzo za mną tęsknił w tym okresie i ostatecznie nasza przyjaźń przerodziła się w coś więcej.
Rok później pobraliśmy się i zaczęliśmy budować nasze wspólne życie. Nasze szczęście zostało jednak przerwane, gdy odezwała się do nas Sara. Została wdową, jej mąż, który był burmistrzem miasta, zmarł. Sara zapytała, czy mogłaby z nami zostać, dopóki nie znajdzie nowego miejsca do życia. Nie wiem, co robić. Bo może mój mąż nadal ją kocha….
