Poznała go, gdy szukała ekipy do remontu swojego mieszkania. Okazał się miłym i towarzyskim człowiekiem.

Kobieta miała prawie 35 lat. I bardzo chciała wyjść za mąż.

– Najwyższy czas, żebym wyszła za mąż – pomyślała. – I chcę mieć też dziecko.

Jej rodzice, z którymi nadal mieszkała, również często poruszali temat wnuków. Kobieta nie była szczególnie piękna. Była też bardzo nieśmiała i skromna.

Pewnego dnia wynajęła fachowców do remontu mieszkania, które remontowała, by móc się do niego wprowadzić i żyć osobno. Robotnicy byli uprzejmi i dobrze pracowali. Szczególnie jeden z nich. Kobieta od razu go polubiła. Był wysoki, dobrze zbudowany, uśmiechnięty. Gdy dowiedział się, że jest samotna, zaczął się do niej zalecać. Tak zaczął się ich romans.

Na początku kobieta była szczęśliwa. Tak bardzo brakowało jej męskiej uwagi. Para jednak nigdzie nie wychodziła, przeważnie przebywali w jej prawie pustym mieszkaniu, pili wino i jedli jedzenie, które kupiła kobieta. Dała mu drugi komplet kluczy, żeby mógł spokojnie dokończyć remont i czekać na nią po pracy. W ten sposób spotykali się przez jakieś pół roku. Facet nie był gotowy na zapoznanie się z rodzicami dziewczyny, często pożyczał od kobiety pieniądze i zaczął wykonywać swoją pracę niechętnie i niedbale.

Nadeszło lato i kobieta wzięła urlop. Marzyła o wyjeździe nad morze ze swoim chłopakiem. Kupiła nawet piękny strój kąpielowy. Jednak jej chłopak, mimo  namawiania,  odmawiał wyjazdu. Nie chciał jechać za jej pieniądze, a swoich nie miał: spłacał kredyt na samochód. Dziewczyna postanowiła pojechać nad morze sama.

Po tygodniu tak bardzo stęskniła się za swoim chłopakiem, że postanowiła wrócić trochę wcześniej. Postanowiła mu nie mówić “Zrobię niespodziankę mojemu ukochanemu” – pomyślała. Do domu rodziców przyjechała późno w nocy, zostawiła swoje rzeczy i pognała do swojego mieszkania. Jej serce biło w radosnym oczekiwaniem. Otworzyła drzwi swoimi kluczami i usłyszała muzykę i kobiecy śmiech. Weszła do pokoju i zamarła. Jej chłopak był z inną dziewczyną, piękną i dużo młodszą. Doszło do nieprzyjemnej sceny. Okazało się, jak powiedziała ta druga, że mieszkała z nim z przerwami od ponad trzech miesięcy.           ” Jaka ja głupia jestem!” beształa siebie kobieta.

Po tej historii udała się do psychologa, aby szybko poradzić sobie z tą traumą. Wkrótce postanowiła zapisać się na aikido, aby utrzymać formię. I kto by pomyślał, że to właśnie tam dziewczyna spotka swoją prawdziwą miłość. Poznała sympatycznego trenera, który otoczył dziewczynę troską i uwagą, a także zdołał stopić kawałek lodu, który pozostał w jej sercu po nieudanym romansie. Kilka miesięcy później poprosił ją o rękę, bo nie wyobrażał już sobie życia bez kobiety, którą kochał.

Oceń artykuł
NewsEmpire24
Poznała go, gdy szukała ekipy do remontu swojego mieszkania. Okazał się miłym i towarzyskim człowiekiem.