Na pierwszym roku zamieszkałam z dziadkiem. A on zachowuje się dziwnie i straszy mnie.

Moi rodzice byli niezmiernie szczęśliwi, gdy zaraz po przyjęciu na studia chciałam zamieszkać z dziadkiem. W domu oprócz mnie było jeszcze troje dzieci, więc było nam ciasno, a dziadek od niedawna mieszkał sam w małym dwupokojowym mieszkaniu. Z rodzeństwem często go odwiedzaliśmy, gdy byłam dzieckiem, ale ostatnio nie miałam czasu na wizyty — szkoła, znajomi, sprawy do załatwienia.

Rodzice cieszyli się po pierwsze z mojego pragnienia samodzielnego życia, a po drugie z dziadka. Nie byłby sam, sprzątałabym w domu, pomagała przy jedzeniu, pilnowała, żeby nie zapomniał wziąć leków.

Tata pomógł mi przenieść część rzeczy, komputer, ubrania i tak dalej. Początkowo dziadek wydawał się bardzo zadowolony z mojej przeprowadzki — przygotował dla mnie uroczysty obiad, wypytywał mnie o wszystko, co dotyczyło moich studiów i tak dalej.

Nie zauważyłam w jego zachowaniu nic podejrzanego. Wydawał mi się normalny. Tak jak wtedy, gdy byłam dzieckiem. Dziwność zaczęła się później, kiedy zaczęłam wyjeżdżać na uczelnię, a po powrocie nie mogłam znaleźć niektórych rzeczy. Na początku byłam przekonana, że wrzuciłam coś do prania i że tak naprawdę nie zabrałam tego z domu, ale okazało się, że dziadek zabrał moje ubrania do swojego pokoju. Nie pozwolił mi też nic ugotować, przekonując, że babcia nie lubi obcych w kuchni i dlatego nie mam prawa tam gotować. Jeśli czegoś chcę, muszę powiedzieć, a on mi to ugotuje. Nie uznawał też jedzenia z restauracji. Doszło do tego, że musiałam przemycać pizzę czy coś innego do swojego pokoju, żeby nie widział i nie wyrzucił.

Ale naprawdę wystraszył mnie pewnej nocy trzy tygodnie po wprowadzeniu się. Spałam w pokoju przejściowym, a dziadek był w swoim. Wiedziałam, że może przejść obok, jeśli pójdzie do kuchni lub do łazienki, ale to było przerażające- obudzić się w środku nocy i  napotkać jego intensywne spojrzenie. Po prostu stał nad moim łóżkiem i gapił się na mnie. Dużo czasu zajęło mu uświadomienie sobie, że ja też się obudziłam i widzę go.

Do dziś dostaję gęsiej skórki, gdy sobie to przypominam. Od tego czasu boję się spać w jego domu. A jednocześnie krępujące jest proszenie o ponowne zamieszkanie z rodzicami. Oni nie mają miejsca, więc gdzie indziej mogę pójść?

Chciałabym szybko coś wymyślić, albo znaleźć pracę, albo znaleźć faceta, z którym mogłabym coś razem wynająć. Bo czuję, że z dziadkiem długo nie wytrzymam. On naprawdę mnie przeraża.

Oceń artykuł
NewsEmpire24
Na pierwszym roku zamieszkałam z dziadkiem. A on zachowuje się dziwnie i straszy mnie.