PL
Pięćset dwadzieścia złotych — tyle kosztowała ta wycieczka do Zakopanego, którą Bożena dostała od syna

Kartka leżała pod wycieraczką, kiedy Bożena wyszła z warsztatu po zamknięciu. Nie list, nie SMS — kartka

Co można podarować kobiecie ze wsi pod Opolem na pięćdziesiąte urodziny? Syn miał na to gotową odpowiedź

Zapaliła się kontrolka silnika akurat na Wisłostradzie, dwa dni przed moim ślubem. Nazywam się Bartek

Mam czterdzieści jeden lat i przez dwanaście lat wierzyłem, że teściowa mnie lubi. Nazywam się Marek

Bartek miał dziewięć lat, kiedy zaczął stawać przy rondzie na Naramowicach z wiadrem goździków.

Kaseta leżała na dnie pudełka po butach, oklejona taśmą klejącą w miejscu, gdzie szpula pękła dwadzieścia

Kaseta leżała na dnie pudełka po butach, oklejona taśmą klejącą w miejscu, gdzie szpula pękła dwadzieścia

Nazywam się Bartek Wolański, mam trzydzieści siedem lat i przez jedenaście lat prowadziłem warsztat wulkanizacyjny

Nie zwolniłem teściowej z warsztatu. To ona mi powiedziała, że mam się wynosić — z firmy, którą sam postawiłem na nogi.










