PL
Ten rok był dla naszej mamy przełomowy. W styczniu skończyła sześćdziesiąt jeden lat, a w lutym po raz

Basia miała spóźnić się na randkę, ale w gruncie rzeczy wcale się nie spieszyła. To Iwona, jej koleżanka

Nazywam się Lena Mazur i piętnaście dni po porodzie spakowałam torbę, włożyłam synka do fotelika i wyjechałam

Pierwszy raz zobaczyłam Wiktora na firmowym parkingu przed magazynem w Łodzi, kiedy oboje mieliśmy po

Kiedy weszłam do kuchni, Waleria siedziała przy stole i przesypywała mój kminek do słoika po ogórkach.

— Mamo, to jest trzydzieści procent tego, co zarabiam. Na jedzenie, prąd, wodę, internet. W Łodzi, w

Napiszę tę historię po polsku, z nowymi bohaterami i realiami, doprowadzając ją do pełnego zakończenia.

Poznaliśmy się w osiemdziesiątym pierwszym, na zabawie w remizie pod Łodzią. Ja miałem dwadzieścia siedem

Przyjaźnimy się z Krystyną od dwudziestu czterech lat. Przeszłyśmy razem przez rozwody, choroby rodziców

Zaczęło się od tego, że w poniedziałek rano listonoszka Aldona przykleiła kartkę na drzwiach ośrodka










