Parents
— Przeprowadzkowcy będą za pół godziny — powiedział mój mąż Waldemar, chowając wzrok i nerwowo bawiąc

**Piątek, wieczór** Przeprowadzka naszej nowej pralki miała nastąpić za pół godziny. Mąż, Witold, stał

– No, Rudy, chodźmy już… – mruknął Waldek, poprawiając domową smycz zrobioną ze starego sznurka.

– No, Rudy, chodźmy już… – mruknął Waldemar, poprawiając domowej roboty smycz ze starej liny.

Mąż nie pracuje pół roku, śpi do obiadu i uważa, że mam go karmić. Ja złożyłam wymówienie w odpowiedzi.

Dziennik, – Grażyna, obiad gotowy? – głos męża dobiegł z sypialni. Była pierwsza po południu.

Andrzej Pawłowski siedział przy oknie i wpatrywał się w ogłoszenie w telefonie. Litery tańczyły mu przed

Pan Andrzej Pawłowski siedział przy oknie i wpatrywał się w ogłoszenie w telefonie. Litery rozmazywały

Czasem życie funduje takie historie, że potem człowiek myśli – nie może być, żeby to wszystko działo

Czasem życie rzuca takie historie, że potem myślisz – nie może być, żeby to się naprawdę wydarzyło.










