Parents
Grażyna Kowalczyk wchodzi do mojego mieszkania tak, jakby to był Zamek Królewski, a ona – królowa Marysieńka

Halina Pawłowska wchodzi do mojego mieszkania tak, jakby to był Zamek Królewski w Warszawie, a ona –

— Kopia klucza mamy jest już gotowa. „Wieczorem wręczymy” – oznajmił Jacek, zapinając kurtkę z miną człowieka

— Kopia klucza mamy już gotowa. „Wieczorem wręczymy” — oznajmił Leszek, zapinając kurtkę z miną człowieka

— Klucze na stole położyła. Szybko. — Grażyna stała w progu własnego mieszkania, z rękami skrzyżowanymi

—Połóż klucze na stole. Szybko. — Weronika stała w drzwiach własnego mieszkania, z założonymi rękami

Siedziałem w kuchni, obejmując dłońmi zimną filiżankę. Przede mną leżał notes zapisany datami.

Kingga siedziała w kuchni, oplatając dłońmi wystygłą już filiżankę. Przed nią leżał notes, cały zapisany datami.

Dzisiaj zapiszę to, co się wydarzyło, bo chyba warto zapamiętać. Wszystko zaczęło się od zwykłej niedzieli.

Dziś wspominam tamten weekend, kiedy postanowiłam zrobić prosty obiad. W kuchni bulgotała postna zupa










