Mężczyzna rozpuścił po wsi plotkę, że jest samotnym i niedołężnym staruszkiem, domagając się pomocy społecznej na równi z tymi mieszkańcami, którzy całe życie są sami lub nie mają dzieci. Ma syna, mieszka niedaleko.
Wszyscy znają tę historię: trzydziestolatek został oczarowany przez sześćdziesięcioletnią kobietę, ta obiecała przepisać na niego dom na wsi i mieszkanie w mieście, a on natychmiast porzucił starego ojca i ożenił się. Staruszek i jego opowieści trafiły nawet do lokalnej gazety, dzięki czemu wszyscy wiedzieli, jak to było “w rzeczywistości”.
Ale cóż to za grzech? Wszyscy znają prawdę, wiedzą, że syn jest żonaty. Oboje z żoną pracują w tym samym sklepie. Ona jest nawet trochę młodsza od męża, a mają wszystko – i dom we wsi, i mieszkanie. Po prostu staruszek jej nie lubił, bo nie mogła mieć dzieci.
Na początku mężczyzna był bardzo zadowolony z synowej, myślał, że wszyscy będą z nim mieszkać, ale lata mijały a wnuków nadal było brak. Syn długo usprawiedliwiał się, że jeszcze nie czas, wnuki będzie miał później, a wtedy dziewczyna przyprowadziła do domu trzyletnie dziecko – jej własna siostra nie przeżyła zapalenia mózgu i zostawiła chłopczyka.
– Czyjeś dziecko? Jeszcze nie urodziłaś własnego, a już zabierasz cudze! – krzyczał starzec.
To właśnie wtedy młodzi ludzie musieli przyznać, że kobieta nie może mieć dzieci. Jest szansa na leczenie, ale jest ono bardzo kosztowne, a los dał im już dziecko jej siostry, na które mogą skierować swoją rodzicielską miłość i opiekę.
Po tym staruszek wyrzucił ich z domu i zaczął wymyślać historie o starszej kochance swojego syna, byle tylko nie przyznać, że przyjął bezpłodną do swojego domu i nigdy nie będzie miał własnych wnuków, czyli nie będzie miał kto kontynuować jego rodziny.






