– Twoje morze to domek letniskowy. Jeśli nie posłuchasz, to nie masz matki!

– Moja Sara wyrzuciła męża z domu, wyobrażasz sobie? Tylko rok małżeństwa, a ona już złożyła pozew o rozwód! Razem z ojcem wyprawiliśmy jej takie wesele, daliśmy mieszkanie po babci, ale…” – Sylwia westchnęła.
– Co się stało?
– Nie mogła się dogadać z teściową. Zięć jest dobry, nie mogę powiedzieć nic złego.

Teściowa wychowała syna i córkę. Trudy życia zahartowały jej charakter. Jest kobietą władczą i twardą. Dzieci całe życie szły jej śladem.

Jej najstarsza córka do 30 roku życia była panną, bo matce nie podobali się jej chłopcy. Teraz jest już dorosła, ale bez jej zgody nic nie może zrobić. Nawet jak robiła remont w swoim mieszkaniu, to dzwoniła do matki i pytała jej, jaką tapetę wybrać.

– Zięć ma słabą wolę. Ugina się przed teściową, a moja Sara taka nie jest. Pracuje całe weekendy w jej domku letniskowym. Teściowa nie pozwala dzieciom jechać nad morze. Mówi, że nie należy marnować pieniędzy. A jak chcecie popływać, to idźcie nad rzekę -mówi im.

Teściowa nie pobłogosławiła ich małżeństwa. Nie lubiła synowej i nie ukrywała tego. Zaraz po ślubie pognała sprawdzić, co u nich słychać, co u Sary — gospodyni. Ta nie zamierzała jednak milczeć — od razu dała do zrozumienia, że mieszkanie jest jej, więc wtrącać  się bez powodu nie pozwoli. Sama synowa przestała chodzić do teściowej w odwiedziny, bo wyczuwała negatywne nastawienie. Odmówiła też wyjazdu do domku letniskowego.

– Rok po ślubie córka chciała wyjechać do Egiptu. Dlaczego? Stać ją na to, dobrze zarabia. A i zięć nie siedzi bezczynnie. Pogadali i zaczęli szukać wyjazdu na ostatnią chwilę. I wtedy dowiedziała się o tym teściowa…- kobieta kręci głową.

– Do Egiptu? Jesteś tak zmęczona, że jedziesz na wakacje? Jeśli masz dodatkowe pieniądze, to daj mi je, znajdę dla nich godne zastosowanie. Twoje morze to domek letniskowy. Jeśli ty, synu, nie będziesz mnie słuchał, to nie masz matki, – powiedziała matka zięcia.

Zięć zaczął przekonywać żonę, że jego matka ma rację. Sarze nie spodobało się to:

– Zawsze robimy to, co chce twoja matka. A kiedy będziemy żyć dla siebie? Kiedy przyjdzie nasz czas? Dopóki ona żyje, nie pozwoli nam pojechać dalej niż do domku letniskowego! – powiedziała Sara i poleciała odpocząć bez męża.

Teściowa natychmiast zaczęła zwracać się przeciwko Sarze. Musi mieć kochanka, skoro poleciała bez męża. Doprowadziła go do takiego stanu, że ten zgodził się z nią rozwieść.

–  Byłoby gorzej, gdyby Sara miała już dzieci. Moja córka nie zamierzała tańczyć do melodii, którą gra teściowa, – mówi Sylwia.

Sara żałuje — że tyle czasu zmarnowała na maminsynek. Ale nie zamierzała tego dłużej znosić, nie zamierzała też żyć według cudzych nakazów. Jest pewna, że jeszcze spotka dobrego mężczyznę, a temu pozwoli robić, co chce. Razem z jego matką!

Oceń artykuł
NewsEmpire24
– Twoje morze to domek letniskowy. Jeśli nie posłuchasz, to nie masz matki!