Wiktoria wróciła do domu bardzo zmęczona. Dawno nie miała tak ciężkiego dnia w pracy. Wyciągnęła telefon z torebki i zobaczyła nieodebrane połączenie od Marka.
– Dzwoniłeś? – Zapytała.
– Tak trudno było ci odebrać?
– W pracy mam kocioł. Ani chwili spokoju.
– Rozumiem. Spotkajmy się i porozmawiajmy.
WiKtoria nie mogła zrozumieć, jaki rodzaj relacji ich łączył. Marek często sam zostaje do późna w pracy. Wsiadła do autobusu, usiadła i oparła się o szybę. Na zewnątrz padał deszcz. Zakochane pary spacerowały pod parasolami. Uśmiechnęła się. A potem uśmiech zniknął. Ona i Marek wcale tacy nie byli. Niby mieli poważne zamiary, ale to nie to samo. Czy jeśli go zostawi, znajdzie kogoś lepszego?
Nagle zauważyła Marka. Szedł pod ramię z jakąś dziewczyną. Wiktoria z trudem powstrzymywała łzy. Tak nie mogło być. Wzięła telefon i napisała mu wiadomość.
“Nie chcę cię więcej widzieć”. W domu zadzwoniła do przyjaciółki. Ta tylko ją uspokoiła.
– Wszystko będzie dobrze. Nie rozpaczaj. Odejdź od niego. Jesteś młoda, piękna. Znajdziesz kogoś godnego ciebie.
– Ale jak mam kogoś poznać, skoro cały czas jestem w pracy?
– Czy w pracy nie ma przystojnych mężczyzn? Przecież masz dostęp do internetu.…
Przyjaciółka miała rację. Nie potrzebuje kogoś, kto jej nie docenia. Kiedy była w pracy, jej chłopak ją zdradził.
Wiktoria postanowiła zacząć swoje życie od nowa. Bez zdrady i kłamstw.
Czy uważasz, że postąpiła słusznie? A ile dziewczyn po cichu znosi i wybacza?
