Mój mały synek tak szybko wyrósł, a ja nawet nie zdawałam sobie sprawy kiedy to się stało. Mój syn chodzi już do przedszkola i może dla niektórych zabrzmi to śmiesznie, ale ja uważam, że świetnie sobie radzi.
Przyprowadzam syna rano i odbieram go około godziny 12 po południu. To nie jest mój kaprys, tylko rada wychowawców na pierwszy raz, żeby dziecko mogło się dostosować, a potem zostać dłużej.
Zawsze przychodziłam wcześniej, jakoś mi się to udawało, więc czekałam na dzieci przed stołówką. Nigdy nie odważyłam się wejść, bo mogłabym oderwać ich uwagę od naprawdę ważnej rzeczy. Nie wiem, czy inne dzieci byłyby zainteresowane moim przyjściem, ale mój syn na pewno przerwałby jedzenie i pobiegłby mnie przytulić.
Gdy tak stałam, usłyszałam, że coś się dzieje i słowa nauczycielki: “Dzieci, proszę spójrzcie na tacę. Czy zauważyłyście, które filiżanki zostały? Tak, każde z was wzięło piękny kubek z postacią z kreskówki, filmu, zwierzęciem, ale nikt nie wziął zwykłego białego kubka. Czy wiecie dlaczego, ja wam powiem dlaczego! Bo każdy z was dąży do tego, co najlepsze i to będzie wasz problem. Bo moi drodzy, sok nie zmieni swojego smaku bez względu na to, czy będziecie go pić z najdroższego i najpiękniejszego kubka, czy z białego zwykłego kubka!
Chcę Ci powiedzieć, że Twoje życie to ten sok, a rzeczy wokół Ciebie to filiżanki. Będą się one zmieniać, może kiedyś dostaniesz najpiękniejszy kubek. Ale czy będziesz go potrzebował, jeśli będzie pusty? Tak właśnie myślę. Dlatego przede wszystkim każdy powinien myśleć o smaku napoju i czerpaniu z niego przyjemności, a nie o walce o piękne kubki!”
W jakże prosty sposób przekazała dzieciom to, co dotyczy każdego dorosłego! Czyż to nie jest talent?







